Moje Psy

Jeszcze jeden EkoNews Blogi blog

Rasa: miks polski

Rozmiar: mały

Umaszczenie: jak na zdjęciach

Wiek: ok. 2 lat

Lusia to około dwuletnia sunia, zjawiskowo śliczna. Drobniutka i bardzo pogodna psina. Radosna i przywiązująca się do człowieka. Spragniona miziania i przytulania. Wyjątkowo grzeczna.

Odebraliśmy ją jako malutką suczkę od kobiety, która ma kazirodcze stado kilkunastu psów. Lusia wygląda jak jamnik długowłosy. Uroku dodaje jej trójkolorowe umaszczenie. Jest już w Fundacji wysterylizowana i czeka na nowego właściciela.

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej o Lusi, skontaktuj się z wolontariuszką Fundacji EMIR – 506 044 557 lub odwiedź stronę:

www.fundacja-emir.pl.

Troska

Płeć: suka
Wiek: przybliżona data urodzenia: styczeń 2006
Opis: mix owczarka niemieckiego
Inne: Średnia (nieco ponad kolano), wesoła sunia.

Do fundacji trafiła z ulicy jako psi podrostek. Niestety do tej pory pozostała niezauważona. Troska jest opanowaną, skorą do zabawy sunią, przyjacielską wobec ludzi i psów. Błąkała się po jednej z podwarszawskich miejscowości. W następstwie trafiła do schroniska, gdzie aktualnie oczekuje na nowy, kochający dom…

Sunia nie przejawia agresji.

Jest w dobrych relacjach z innymi psami. Jest też troszkę nieśmiała, ale bardzo chce nawiązać kontakt z człowiekiem i lubi, gdy okazuje jej się zainteresowanie. Czarnulka czeka już tak długo na dom…. nie pozwól, by życie minęło jej w schronisku.

Pokochaj Troskę! Daj jej dom i zyskasz wspaniałego Przyjaciela!

Sunia jest wysterylizowana.

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej o Lordzie, skontaktuj się z wolontariuszką Fundacji EMIR – 506 044 557 lub odwiedź stronę: www.fundacja-emir.pl.

Lord
Płeć: pies
Rok urodzenia: 2004

Opis: Duży i niezwykle spokojny. Niełatwo go wyprowadzić z równowagi, uratowany z rąk nieznanych oprawców, którzy do niego strzelali. Uwagę zwraca jego przepiękne umaszczenie z piegami wokół nosa.
Lord nie jest nie jest szczekliwy ani natrętny. Ogród tylko jako miejsce spacerów, nie może być w boksie, musi być w domu.

Lord jest przyjacielski, kontaktowy, niekonfliktowy w relacjach z innymi psami.


Bardzo spragniony człowieka,
ale godny, nienachalny - leży cierpliwie, mając nadzieję że w końcu do niego ktoś podejdzie. Szczęśliwy, gdy mu się okaże zainteresowanie. Podejdzie i zabierze do siebie na zawsze.
W oczach Lorda, gdy rozgląda się na lewo i prawo w oczekiwaniu na Swojego Człowieka, można wyczytać:

“…chodź pomaluj mój świat
na żółto i na niebiesko
niech na niebie stanie tęcza
malowana twoją kredką
więc chodź pomaluj mi życie
niech świat mój się zarumieni
niech mi zalśni w pełnym słońcu
kolorami całej ziemi…”

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej o Lordzie, skontaktuj się z wolontariuszką Fundacji EMIR – 506 044 557 lub odwiedź stronę: www.fundacja-emir.pl.

Baca przyjechał do Fundacji Emir ze schroniska we Wrześni. Baca jest łagodnym, ale nieśmiałym jeszcze psem – boi się głaskania, ale dla smaczka podejdzie do ręki. Stopniowo uczy się, że dotyk jest dobry -  daje się już głaskać nawet po grzbiecie. Potrzebuje czasu, żeby zaufać ludziom, ale nie ma w nim cienia agresji ani w stosunku do ludzi – chociaż lubi poszczekać – ani w stosunku do psów.

Nie pozwól, by ten piękny bernardyn spędził resztę swojego życia w schronisku.

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej o Bacy, skontaktuj się z wolontariuszką Fundacji EMIR – 506 044 557 lub odwiedź stronę: www.fundacja-emir.pl.

Rasa: mix malamuta
Rozmiar: duży
Umaszczenie: jak na zdjęciach
Wiek: młody

Pojawił się na jednej z polskich wsi… Nie wyglądał na bezdomnego – dobrze odżywiony i czysty. Gospodarze o wielkim sercu zaczęli psiaka dokarmiać z nadzieją, że zrozpaczony właściciel szuka swojego psa i trafi w końcu do nich. Niestety, okazało się, że po Szatana nikt się nie zgłosił. Może jest ofiarą wakacji, a jego dobry stan jest wynikiem krótkiego czasu, w którym był zdany tylko na siebie. Szatan jest niestarym, ślicznym psem w typie malamuta. Jest już w Fundacji i czeka na człowieka, który go pokocha już na zawsze.

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej o Szatanie, skontaktuj się z wolontariuszką Fundacji EMIR – 506 044 557 lub odwiedź stronę: www.fundacja-emir.pl.

Przybliżona data urodzenia: 2005
Rasa: mieszaniec
Miasto: Warszawa
Opis: czarno-biała, gładkowłosa, umaszczenie trochę w typie jack russel terier, średnia, dynamiczna, wesoła, wysterylizowana.

Reda do fundacji trafiła po likwidacji schroniska w Węgrowie (O tym, gdzie „mieszkała” wcześniej Reda, dowiesz się tu… http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/SCHRONISKA/SCHRON/schronWegrow.htm) .

To energiczna, zgodnie żyjąca z innymi psami suczka. Wobec człowieka jest trochę zdystansowana, ale nie wycofana, widać, że stara się nawiązać bliższy kontakt. Reda potrzebuje troskliwego opiekuna, który by ją zwyczajnie pokochał.

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej o Redzie, skontaktuj się z wolontariuszką Fundacji EMIR – 506 044 557 lub odwiedź stronę: www.fundacja-emir.pl.

Młodziutka sunia w typie owczarka niemieckiego



Rasa:
mix owczarka niemieckiego
Rozmiar: powyżej kolan
Umaszczenie: jak na zdjęciach

Sunia w typie owczarka niemieckiego (nieco drobniejsza od owczarka niemieckiego). Niedawno rodziła, co stało się ze szczeniakami, nie wiemy. Gubinka jest młodziutką, bardzo przyjazną suczką. Co ją spotkało nigdy się nie dowiemy. Możemy przypuszczać, że została wyrzucona przez poprzednich właścicieli, kiedy okazało się, że jest w ciąży. Mała boi się gwałtownych ruchów, ale widać, że bardzo chce zaufać człowiekowi. Po krótkiej chwili, gdy oceni, że nic jej nie grozi, zaczyna wesoło machać ogonem i rozdawać buziaki. Gubinka jest w Fundacji i oczekuje na swojego nowego opiekuna, który już nigdy jej nie zawiedzie.

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej o Gubince, skontaktuj się z wolontariuszką Fundacji EMIR – 506 044 557 lub odwiedź stronę: www.fundacja-emir.pl.

Czy zastanawiacie się Państwo nad adopcją psa?
Jeśli tak - zapraszamy do Fundacji EMIR.

W tym schronisku psy przebywają w warunkach domowych przez kilka miesięcy, często lat.

Fundacja wie bardzo wiele o każdym psie, dlatego jest w stanie doradzić i dobrać odpowiedniego psiaka do Państwa warunków i oczekiwań, a jednocześnie tak, żeby to właśnie Państwo byli tym idealnym domem dla pupila.

Może to będzie właśnie Kitek?

Kitek to mały psiak (do połowy łydki). Jest bardzo miły, grzeczny, spokojny. Ma około dwóch lat i śliczne przedłużone, bardzo miłe w dotyku futerko. Marzy o swojej kanapie lub fotelu, gdzie zwinięty w kłębuszek oczekiwałby na swojego Pana.

Psiak jest zaszczepiony.

Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej o Kitku, skontaktuj się z wolontariuszką Fundacji EMIR – 506 044 557 lub odwiedź stronę: www.fundacja-emir.pl.

Lisio, czyli kolejna ofiara szaleńca z dubeltówką. Dziś  zdrowy, wykastrowany, bardzo przyjacielski pies w typie owczarka (ok. 20 kg), mocno spragniony kontaktu z czlowiekiem.

A było inaczej…Lisia znaleziono na warszawskiej Pradze z kulą w boku. Psiak musiał przejść skomplikowaną operację, cudem udało się uratować mu życie. Lisio był dzielny. Dziś jest wspaniałym, zdrowym psem, który odda całe swe serce opiekunowi. Nie ma w nim żalu do świata za nieszczęście, a wręcz przeciwnie, Lisek wciąż wierzy, że ktoś go pokocha, tak jak on kocha cały świat.

Sięga powyżej kolana, jest bardzo miłym i łagodnym psem, urodzonym ok. 2003 roku.

To płowy wilkowaty mieszaniec z bardzo ciekawymi białymi wstawkami wokół pyska. Taki cudowny pies zasługuje na cudowny dom.

Bardzo potrzebuje troskliwego, kochającego opiekuna. Może Ty nim będziesz?
Osoby zainteresowane bliżej historią i charakterem psiaka, skłonne rozważyć jego adopcję, proszone są o kontakt
z wolontariuszką Fundacji, Panią Iwoną Lewińską, dzwoniąc na numer: (0) 785 077 077.

Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych “EMIR”

Najpierw w schronisku byłam świadkiem, jak pewien nerwowy człowiek zakomunikował, że w samochodzie ma kundla, który przybłąkał się na jego budowę w Luboniu parę dni temu “i nie chce sobie pójść”. Kiedy usłyszał, że schronisko Poznańskie nie przyjmuje psów z poza miasta Poznania, i że musi zgłosić znalezisko do Straży Miejskiej w Luboniu, wybełkotał kilka epitetów, trzasnął drzwiami i wyszedł z biura. Kilka minut później i ja opuściłam schronisko, ale tuż za bramą zobaczyłam malutką, struchlałą ze strachu, zastygłą w bezruchu, trzęsącą się jak przysłowiowa osika, skołtunioną i brudną kupkę psiego nieszczęścia, a 10 metrów od niej pędził sznur samochodów… Nie myśląc za wiele okrążyłam psinę i ostrożnie do niej podeszłam. Za chwilę trzymałam ją pod pachą i wrzuciłam do mojego auta. Wróciłam do schroniska by tam szukać pomocy. Trochę to trwało zanim któryś z pracowników mógł się nami zając, więc wróciłam by zobaczyć jak się miewa psina. Spała kamiennym snem na tylnym siedzeniu auta. Gdy podszedł pracownik poprosiłam jedynie o obrożę i smycz. W ten oto sposób nasz Oddział “wzbogacił się” o kolejne psie nieszczęście. U weterynarza, jak się potem okazało około 8 letnia sunieczka, nie przestawała się trząść. Nie pomagały głaski i czułe słowa. Tam, gdzie ją postawiłam, tam stała, ewidentnie walcząc ze snem Pod palcami można było wyczuć każdą najdrobniejszą kosteczkę, dosłownie szkielet obciągnięty skórą, schowany pod bujnym, sfilcowanym włosem. Po obdukcji odwiozłam Mobu do domu tymczasowego. Nie chciała nic jeść ani pić, chciała tylko spać. Teraz naszym zadaniem będzie sprawić, by Mobu przestała się bać i na nowo zaufała człowiekowi. FUNDACJA EMIR - ODDZIAŁ POZNAŃ